July 20th, 2007
Rozdzia?? 12 – Sklejanie
Rabarbar Li?? Plecy wpad??a zdyszana do pomieszczenia, gdzie przed sekund? rozegra??a si? rze??. Zaalarmowa??o j? stado vifon??w wybiegaj?ce z baru z ob???dem w oczach. Spojrza??a na szcz?tki Porucznika rozwalone na pod??odze i usmiechn???a si? pod nosem: Jeszcze ciep??y, da si? naprawi?…
Zdawa??oby si?, ??e to pi??dziec i z Maciugi nic ju?? nie b?dzie, jednak Rabarbar sama przerzy??a kiedy?? co?? podobnego po spotkaniu ze stadem hien. Rozszarpa??y jej ca??e plecy, dup? i ryj, ale w sam? por? zajeli ni? si? specjali??ci z firmy Niedozajebania.ma, kt??ra produkuje cz???ci zamienne dla ludzi. Rabarbar dosta??a nowe plecy, z wbydowanym systemem podw??jnego pocenia, ??eby skutecznie ch??odzi? elektronike zamontowan? w sztucznej dupie, wype??nionej z zewn?trz t??uszczem odzyskanym z liposukcji Barbary Straisand. Z ryjem nie by??o ju?? tak dobrze, ale efekt jest i tak niez??y, zwa??ywszy, ??e materia??em wykorzystany do jego rekonstrukcji by??y krowie odbyty. Od razu wiedzia??a do kogo zadzwoni? i w ci?gu kilku minut zjawi??a si? ekipa z Niedozajebania.ma, kt??ra zabra??a Porucznika na pak? czarnej furgonetki.
Najdziwniej wygl?da?? kierowca. Mia?? na mordzie jak??? sk??rzan? mask? z zamkiem na ryju. Rabarbar nie pami?ta??a, by ostatnim razem widzia??a go w ekipie Zbieraczy ??cierwa (by?? to oddzia?? szybkiego reagowania Niedozajebania.ma). Zagadn???a jednego z pokurczy pakuj?cego w??a??nie ?wier? m??zgu Porucznika do blaszanego b?benka.
- A ten w masce to kto? Nowy jaki???
- Ta?? Nazywa si? Hamnida?? ?? ma jakiego?? fio??a na punkcie milcz?cych owieczek. T? mask? za??o??yli??my, ??eby ju?? nam wi?cej o nich nie pierdoli???? Czasami jeszcze odpina se ten zameczek, ale powoli si? uczy, ??e z nasz? wyciskark? j?der ??art??w ni ma i grzecznie zapina zameczek z powrotem. My tu Gadu-Gadu.pl, a cia??ko nam stygnie. Dobra, Bia??owieska Pi??dziocho (to by?? tajny identyfikator Rabarbar w Niedozajebania.ma ?? mia??a dzi?ki niemu zni??ki na ich us??ugi; stworzyli go w oparciu o nieziemsko?? nie, kurewsko zaro??ni?t? pizd? Rabarbar ?? Puszcza Bia??owieska to przy tym ma??y zagajnik), pami?taj o przedp??acie; inaczej tw??j gogu?? b?dzie mia?? ma??y problem z posk??adaniem si? do kupy, hehe??
I pojechali. Rabarbar musia??a teraz znale??? jedn? z budek Niedozajebania.ma, w celu uiszczenia op??aty za us??ug?. Problem polega?? na tym, ??e musia??a to zrobi? szybko, zanim Zbieracze dotr? do bazy. Zasady by??y twarde ?? nie ma pieni?dzy, nie ma sk??adania. Drugi problem by?? taki, ??e te kurewskie budki posiada??y system zabezpiecze??. Nie zna??e?? has??a, to??
- Wrong! Has??o nieprawid??owe! Spr??buj jeszcze raz albo wyli?? se cip? ?? ??kurwa ma?!? ?? pomy??la??a Rabarbar. Zawsze zapomina??a tego jebanego has??a i zawsze musia??a si? nie??le gimnastykowa?, ??eby spe??ni? warunki alternatywnego wariantu dostania si? do tej budki. Ca??e szcz???cie, ??e zapisa??a si? na niedzieln? szk????k? jogi. Z ??atwo??ci? schyli??a g??ow?, ??ci?gaj?c jednocze??nie gacie z dupska. Haszcze z pizdy niemal nie wybi??y jej oka. Zacz???a przedziera? si? przez zaro??ni?t? picz? sw?, ale nawet jej by??o trudno odnale??? w??a??ciw? drog? do szparki. A czas ucieka????
- Zosta??o 30 sekund do zako??czenia operacji?? – bezduszny d??wi?k z automatu wprawi?? Rabarbar w zak??opotanie. Wr??ci??y wspomnienia?? Gdy pewnej nocy?? W??r??d deszczu spadaj?cych gwiazd?? W??r??d czerni nocy?? Jeba??o j? stado robot??w?? A chuje ich chromem obleczone??
- 10?? 9?? 8?? – ??Kurwa, trza dzia??a?? ?? 7?? 6?? 5??
Przypadkowy przechodzie?? widz?c rozgrywaj?c? si? na ulicy scen? pomy??la??by, ??e to jaki?? potw??r, strzyga czy smok. Kosmaty ryj, a z niego wychodz?cy na 3 metry j?zor si?ga?? gdzie?? dalego za plecy. A mo??e to ogon? Faktycznie by??a to jednak pizda Rabarbara, a j?zor wchodzi?? w kierunku “do pizdy”, a nie “z pizdy paszczy”. Rabarbar odby??a srogie liza??sko po czym zwymiotowa??a na sw??j brzuch nie mog?c znie??? odoru niemytego krocza.
- Welcome in Niedozajebania.ma. For English press one – odezwa?? si? automat niskim basowym g??osem.
Rabarbar wprowadzi??a tajne has??o dzi?ki czemu zalogowa??a si? do systemu. Wybra??a opcj? “Do??aduj konto znajomemu”. Z kieszeni wyci?gn???a promocyjn? kart? zdrapk? i po zdrapaniu czarnego paska przepisa??a kod do automatu i wcisn???a #.
- Aby potwierdzia?, kliknij myszk? – odezwa?? si? automat.
Rabarbar resztkami si?? wspi???a si? na Niedozajebaniamat i klikn???a pi??dzin? w panel.
- Czy chcesz wydrukowa? potwierdzenie transakcji? – spyta?? automat.
Rabarbar potwierdzi??a. Us??ysza??a kilka zgrzytni?? i piskni?? po czym z automatu wysun??? si? niby-penis. Rabarbar possa??a par? razy i z niby-penisa wychili?? si? fragment ma??ej karteluszki. Posmyranie niby-penisa po niby-jajach zako??czy??o drukowanie potwierdzenia.
- Zd???y??am – powiedzia??a sama do siebie Rabarbar – mamy fart.
Strz?py Porucznika dotar??y do zak??adu. Od razu zosta?? przygotowany do zabiegu. W piecu hutniczym rozgrzewa??a si? stal ocynkowana. Lekarze planuj?c zabieg doszli do wniosku, ??e bed? im potrzebne dwie tony stali oraz jeden kutas do przeszczepu od zmar??ego niemowl?cia i troch? lateksu – jakie?? dwa metry bierz?ce.
- Siostro wieziemy pacj?ta na sal?. – wyda?? polecenie lekarz Mado Sado
- Ju?? go turlam, za chwil? b?dziemy na miejscu i doktor mo??e juz zaczyna?. – odpar??a
W okolicach sali operacyjnej krz?ta??a si? Rabarbar. Przypomnia??y si? jej odleg??e czasy, gdy by??a jeszcze niez??? lask? i tylko dzi?ki zabiegowi mo??e chodzic po tym ??wiecie. Tyle cierpienia i b??lu sprawia??o jej doj??cie do pe??ni formy.
Ale z zamy??lenia wyrwa?? j? skowyt biegn?cy z sali.
- Aaaaaaaaaaaaa
- Kurwa, czy zamiast tego darcia si? mo??na byby??o us??usze? jak??? relaksacyjn? muzyk?. Np. Trombi2. – Rabarbar zdegustowana wyrazi??a g??o??no sw? opini?. Ale po chwili zrozumia??, ??e by?? to g??os Porucznika.
Maciuga obudzi?? si? po zabiegu sklejania. I to by??a jego pierwsza reakcja na widok sw??j w lustrze. Lekarze zmnienili jego narz?dzie rozdziewiczania ma??oletnich dziewczynek na wyka??aczk?, kt??ra jedynie co rozdziewiczy? mo??e zafoliowany naparstek. Maciuga by?? za??amany, ze zwiszon? g??ow? sta?? przed lustrem nadal. Na jego widok Rabarbar u??miechne??a si? i odpar??a:
- Nie martw si?, b?dzie dobrze. Przyzwyczaisz si?.
- Jasne, jasne. A do tego mnie wszystko napierdala. – odpar?? Porucznik.
- Daj ci lizn? twojego maluszka i b?dzie ci dobrze, uwierz mi. Mam wprawe w murzy??skich peniskach…
Porucznik ulegle przykl?kn??? na kolana przed Rabarbarem i pochyli?? si? lekko w jej stron?. Rabarbar szybko zabra??a si? do obrabiania nowej murzy??skiej, 57 centymetrowej pa??y Maciugi. G??owa Porucznika zacz???a odskakiwa? w rytmie tyrania pa??y i nagle go ol??ni??o.
- Kurwa! Dlaczego mam czarnego chuja na g??owie?!?!
Rabarbar szybko wyplu??a pa??? z ryja i spokojnym g??osem powiedzia??a:
- Maciu, mia??e?? w g??owie dziur? wielko??ci mojej dupy i nie da??o si? wype??ni? wszystkiego tytanow? p??ytk?…
- Ale przecie?? to chuj! Na g??owie, kurwa! Co ja, czo??g jestem?!
- Spokojnie, spokojnie, jest sporo plus??w! Dost?p jest ??atwiejszy i mo??esz wreszcie wykona? legendarn? pozycj? 63! Z reszt?, nowe policyjne czapki detektywistyczne maj? dodatkow? przestrze?? na wodog??owie, wi?c Twoja pa??a si? tam doskonale wpasuje:)
- Ok.. to tyraj dalej…
I tak sobie tyra??a… W jej g??owie pojawi??a si? my??l: Jak za dawnych dobrych czas??w na dworcu centralnym PKP… ehh.
Spust by?? bardzo obfity, jak przysta??o na przesz??o p????metrowego kutasa. Rabarbar ??apczywie wszystko po??yka??a. Kilka kropel spad??o na ziemi?, ale nie le??a??y tam d??ugo, bo Rabarbar szybko zliza??a je co do jednej. Porucznik spojrza?? jeszcze raz w lustro. Nie wygl?da a?? tak ??le – pomy??la?? – Troche jakbym mia?? dreda. Porucznik u??miechn??? si? pod nosem, gdy?? kiedy?? ??piewa?? w kapeli reggae o nazwie Balbilon.
Rabarbar ko??czy??a ju?? spija? nektar, kiedy w g??owie Maciugi zabrzmia?? g??os Genera??a:
- Maciuga, w moim gabinecie za 5 minut! Jest akcja!
- Co jest, kurwa?! – wykrzycza?? Porucznik
- Przy okazji modernizacji Twojej czachy, wmontowali Ci u pdstawy chuja radio policyjne… – powiedzia??a spokojnie Rabarbar
- Ja jebie, ciekawe co jeszcze – zamamrota?? pod nosem Maciuga – A jak mam m??wi???
- M??w do mikrofonu na czubku pa??y.. Trzeba j? delikatnie ??cisn?? z?bami pod g??ow?, to w???czy si? nadawanie..
Porucznik ju?? troche zrezygnowany wzi??? swoj? pa??? do ust, przygryz?? j? delikatnie. Przyjemnie… – pomy??la?? i zacz??? nadawa?:
- Zaraz b?d? na miejscu! Bez odbioru.